Nie, mówię poważnie. Jestem pewien, że na Twoim komputerze znajduje się mnóstwo zbędnych programów (szczególnie jeśli oprogramowanie jest pirackie), nierzadko ładujących się razem ze startem systemu, a Ty możesz sobie nawet nie zdawać z tego sprawy. Poniżej znajdziesz najczęstsze przykłady rozmachu przy instalowaniu programów.
1. Pakiet Nero
Windows Vista nie zapisuje danych na dysku DVD? Owszem, zapisuje. Ale jeżeli wykorzystujesz Nero do nagrywania czy kopiowania CD - to śmiało klikaj Odinstaluj. Windows Vista, a nawet Windows XP, z powodzeniem radzą sobie z nagrywaniem CD. Co z CD Audio? Nagrywa je Windows Media Player. A Nero posiada jeszcze program do robienia okładek, program do edycji dźwięku, program do analizy stacji dysków, program do odtwarzania DVD...
2. Microsoft Office
Odpowiedz sobie na dwa pytania. Po pierwsze - masz zainstalowany Microsoft Office Access? Albo Publisher? Po drugie - czy naprawdę ich używasz? Nie zaprzeczam, iż mogą być użyteczne, ale na 90% z nich nie korzystasz.
3. Pozostałe
Spójrz na listę zainstalowanych programów. Ile z nich ma dopisek "Ultimate" albo "Professional"? Zapewne zupełnie sporo. Spójrz, czym się różnią te wersje programów od wersji standardowej. Obsługą płyt Blu-Ray? Wideokonferencjami dla 99 osób? Dodatkowymi skórkami? A może obsługą języka japońskiego?
Odinstaluj zbędne programy, usuń funkcje, których nie potrzebujesz. Zyskasz podwójnie. Po pierwsze - mniej programow będzie ładować się przy starcie, a okrojone wersje programów rownież funkcjonują szybciej. Po drugie - zyskasz miejsce na dysku, którego - przypominam - powinno być przynajmniej 10%, aby zapewnić optymalną pracę systemu.

1. Włącz bootowanie systemu za pomocą wszystkich rdzeni
2. Usuń zbędne czcionki
3. Wyłączanie zbędnych usług systemowych
4. Wyłączanie przezroczystości lub Aero
5. Odinstaluj zbędne programy
6. Włącz aktualizacje!
7. Przyspieszamy wyszukiwanie
8. Przyspieszamy dyski
9. Usuwamy zacinający się dźwięk