Często gdy chcemy przeinstalować (zainstalować ponownie, reinstalować) system operacyjny Windows lub inne oprogramowanie (np. Corel, Photoshop, Nero itd.) zadajemy sobie pytanie o klucz licencyjny, który kiedyś użyliśmy do aktywacji oprogramowania. Zastanawiamy się gdzie możemy go odszukać. Jeśli chodzi o systemy Windows to możemy pokusić się o znalezienie specjalnej naklejki na obudowie komputera/laptopa. Niestety zwykle dzieje się tak, że zapominamy o tej naklejce i dopiero przy reinstalacji usilnie przypominamy sobie gdzie może się ona znajdować. Z laptopami jest lepiej, bo taką naklejkę możemy odszukać na spodzie obudowy. To zasługa producenta, który sprzedał nam taki komputer. Jednak reinstalowałam już systemy w laptopach i mimo obecności naklejki, numerki były nieczytelne… I co wtedy zrobić?
Proponuję użycie niewielkiego programiku LicenseCrawler autorstwa niemieckiego programisty Klinnzmanna (nie, nie, to nie ten od piłki nożnej). Aplikację możecie pobrać z Vista.pl lub ze strony Klinnzmanna. Obsługa narzędzia jest banalnie prosta. Po pobraniu i rozpakowaniu archiwum (choć nie musimy tego robić) interesuje nas jeden plik wykonywalny o nazwie LicenseCrawler.exe – trzeba go uruchomić. Reszta plików to między innymi pakiety językowe, których i tak nie będziemy używać. Strukturę plików znajdujących się w archiwum przedstawiam poniżej.

Po uruchomieniu programu, wybraniu języka (domyślnie English) i zatwierdzeniu warunków licencji otrzymujemy takie okno.

Wybieramy przycisk „Search” (szukaj) i za chwilę dostaniemy wynik skanowania rejestru systemu w poszukiwaniu zainstalowanych kluczy licencyjnych. Wcześniej jednak ten ekran zostanie przysłonięty komunikatem informacyjnym, musimy zatem się uzbroić w cierpliwość i odczekać 20 sekund do jego zamknięcia. Warto w międzyczasie zaznaczyć checkbox „Close after time-out”. Dzięki temu po odliczanym okresie czasu uciążliwy komunikat sam zniknie.

Oto wyniki. Jeśli im się dobrze przyjrzycie to odnajdziecie swoje numery seryjne:)
