Firma Accuvant zbadała przeglądarki internetowe pod kątem zabezpieczeń. Do testów zakwalifikowano trzy najpopularniejsze aplikacje do surfowania po stronach www, czyli Mozilla Firefox, Internet Explorer i Google Chrome. Okazuje się, że jedynie ta pierwsza wypadła najgorzej w rankingu, gdyż brakowało w niej mechanizmów, które mają istotny wpływ na bezpieczeństwo użytkownika.
Chodzi tutaj zwłaszcza o brak w „lisku” tzw. piaskownicy (ang. sandbox), która umożliwia odizolowanie uruchamianych programów – w tym wypadku na przykład pluginów – mogących pochodzić z niewiadomych źródeł, czy po prostu zawierających niebezpieczny kod. Warto dodać, że Internet Explorer wspiera ten mechanizm tylko częściowo, ale zawsze wspiera. Za to w Chrome „piaskownica” jest obecna jako całościowy komponent. Na niekorzyść Firefoksa wpływa również fakt nieobecności wsparcia dla funkcji „utwardzania JIT”. IE i Chrome i na tym polu są lepsze.
Podczas badań brano też pod uwagę inne rodzaje zabezpieczeń, takie jak ASLR (Address Space Layout Randomization) czy DEP (Data Execution Prevention). W tym wypadku wszystkie przeglądarki internetowe stanęły na wysokości zadania i zaopatrzone zostały w owe mechanizmy.